Zygmunt Tragut

Jest freelancerem i projektuje aplikacje webowe. Wcześniej pracował w korporacjach. Nauczył się w nich, jak odnaleźć równowagę między życiem osobistym, a zawodowym. Uważa, że praca też jest miejscem do spełniania swoich pasji. Interesuje się rozwiązaniami smart city. W wolnych chwilach uprawia żeglarstwo.

Czym się zajmuje?

Jest z wykształcenia inżynierem. Całe swoje życie związał z branżą IT. Na początku lat 90 zaczynał od budowy sieci osiedlowych na Pomorzu. Nauczył się zarządzać nimi. Wtedy był właścicielem niewielkiej firmy. Zajmowała się zakładaniem sieci internetowych. To było jego pierwsze przedsięwzięcie. Pokazało mu , że przedsiębiorca w Polsce ma pod górkę.

Potem pracował dla międzynarodowych korporacji. Poznał w nich, jak funkcjonuje świat biznesu i korporacyjny ład. Nauczył się pracy w międzynarodowym zespole. Pracował przy globalnych projektach. Jednak jego zdaniem praca w korporacji ma też swoje ciemne strony.

W pracy trafił na wyścig szczurów i walkę o najlepsze wyniki. Postanowił zostać freelancerem, czyli wolnym strzelcem. Ten zawód pozwala mu pracować bez ograniczeń. Może wykonywać zlecenia z dowolnego miejsca. Dlatego od kilku lat realizuje projekty IT swoich klientów jako freelancer.

Spełnia marzenia

Pasją pana Zygmunta Traguta jest żeglarstwo. Na morzu czuję się wolny. W morskiej podróży odnajduje szczęście. Wsłuchuje się w szum fal, które go odprężają. 

Zwiedził mnóstwo akwenów wodnych i stref klimatycznych. Od fiord Norwegii aż po gorące piaski Karaibów. Przed Zygusiem Tragutem jeszcze mnóstwo podróży żaglowcem. Uwielbia morskie podróże. W końcu to ojciec zaraził go tą pasją. Po prostu jest wielkim miłośnikiem żeglarstwa.

Gdy był dzieckiem, jego ojciec często opowiadał o dalekich podróżach. Te historie sprawiały mu dużo radości. Ojciec powtarzał, że będzie z niego dumny, gdy postawi na biurku tabliczkę z napisem „zdobywca 7 kontynentów”.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.