Okulary wirtualnej rzeczywistości i ich możliwości

Okulary wirtualnej rzeczywistości i ich możliwości

Dziś może wydać się to dziwne, ale jeszcze kilkanaście lat temu technologia wirtualnej rzeczywistości była nie do zaakceptowania z racji na swoje małe zaawansowanie technologiczne. Wśród najpoważniejszych problemów, z którymi się wówczas borykano, była np. mała odległość pomiędzy ekranem a okiem, a także – co ciekawe – nudności i bóle głowy, których doświadczali pierwsi użytkownicy VR.

Współcześnie, gdy patrzymy na okulary vr samsung itp., widać, że producenci zrobili kilka kroków do przodu. W nowoczesnych modelach stosowane są o wiele lepsze ekrany niż kiedyś (np. 1080×1200 px w jednym ekranie, a więc na jedno oko), które – choć jeszcze nieidealne – zniwelowały efekt polegający na kwadratowym przedstawianiu wirtualnego świata.

Problemem, z jakim borykają się producenci współcześni, jest natomiast relacja pomiędzy okularami a urządzeniem generującym obraz. To bowiem, w jaki sposób funkcjonują nawet najlepsze okulary vr, zależy od mocy komputera, a ta z kolei – pomijając gry mniej zaawansowane graficznie – musi być nieraz bardzo duża, żeby dać dobrą jakość obrazu. Można powiedzieć więc, że możliwości dzisiejszych okularów są uzależnione wprost i bezpośrednio od możliwości komputerów. Jest też oczywiście opcja kupna okularów współdziałających ze smartfonami, aczkolwiek w tym przypadku jakość wyświetlanego obrazu – zależnego bardziej nie od gogli, ale właśnie od urządzenia generującego ten obraz – jest trochę niższa.

Rynek jest zdominowany przez dwie marki – Oculus i HTC. Obydwie, konkurując ze sobą, wprowadzają szereg coraz to nowszych rozwiązań, takich jak zwiększony obszar śledzenia ruchu czy zwiększone pole widzenia, ale przedstawiciele obydwóch i tak mówią jednym głosem: wszystko to wciąż za mało. Właśnie dlatego możemy spodziewać się, iż okulary wirtualnej rzeczywistości będą technologią mocno rozwijaną w najbliższych latach i tak naprawdę nie wiadomo, czym te dwie marki (oraz szereg innych, mniejszych) nas zaskoczą.

Podsumowując, technologia wirtualnej rzeczywistości ma dziś spore możliwości, owszem, ale – tym bardziej że jest ona intensywnie rozwijana dopiero od 2012 r. – można się spodziewać, że to dopiero początek i że za naszego życia uświadczymy jeszcze wielu ciekawych rozwiązań w jej zakresie.

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *